Moda na single.
Nasza cywilizacja mknie do przodu na takich obrotach, na jakie ją nakręciliśmy. Wielkie miasta huczą od gwaru ludzi, ale tak naprawdę wszyscy są dla siebie obcy i dalecy, goniąc za swoją pracą i ukierunkowując się głównie na dobrach materialnych, a całą resztę odkładając na później. Ta ciągła gonitwa uniemożliwia znalezienie życiowego partnera. Z drugiej strony wiele osób nie decyduje się na stały związek z przyczyn czysto materialnych. Rodzina to odpowiedzialność, prawdziwa miłość to odpowiedzialność za drugą osobę, a w przyszłości i potomstwo. Oczywiście, ludzie ci nie unikają spotkań z innymi, ale unikają wstąpienia w stale związki. Małżeństwo odkładają ciągle na potem, mając nadzieję, że w przyszłości warunki będą ku temu lepsze. Czas ucieka, a potem nagle okazuje się, że wszyscy wokół mają partnera, tylko ten jeden singiel pozostał sam. Następuje nagle olśnienie i gorączkowe poszukiwanie partnera z obawy przed kompletną samotnością. Znacznie częściej przytrafiają się wtedy randki, mające na celu znalezienie żony czy męża.
Szukając życiowego partnera .